BLOG

środa, Styczeń 9, 2019, 21:43 | Brak komentarzy »
Wczoraj skończyłam mój drugi kolaż. Tym razem w typie kolorystycznym chłodnej zimy.
Oprawiłam go w ramę białą, choć w czarnej i srebrnej wyglądałby równie pięknie. 

kolaz analiza kolorystyczna chlodna zima milka giemza barwy obraz

Kolory są intensywne, w większości czyste, ze zdecydowaną przewagą chłodu.
Ale pojawiają się również barwy lekko pudrowe, krążące wokół odcieni skóry, które mogą stanowić lekką bazę i neutrum dla tego typu urody. Pojawiają się również, w drobnych akcentach, barwy ciepłe, jako energetyczny wykrzyknik w stylizacji. Ważne jednak, aby były nadal czyste. Obecna jest duża ilość srebra i srebrnego, mieniącego blasku, ponieważ ślicznie współgra on z chłodą zimą. Ale jest również obecna odrobina złota. Może być różowe, może być klasyczne, oby bardzo błyszczało. I w tym typie kolorystycznym połączenie tych dwóch metali, tych dwóch rodzajów blasku, tworzy bardzo ciekawe zestawienia, bo zimy zdecydowanie lubią kontrasty... w każdej wersji.

kolaz analiza kolorystyczna chlodna zima milka giemza barwy obraz
kolaz analiza kolorystyczna chlodna zima milka giemza barwy obraz
Lubię ten typ urody.
W sumie jak każdy ;)

Ciekawe w jakim typie kolorystycznym powstanie kolaż kolejny... hmm...


Niedziela, Styczeń 6, 2019, 22:23 | Brak komentarzy »

Analiza kolorystyczna jest procesem, podczas którego odkrywamy nasz kolorystyczny typ, dobieramy barwy i ich zestawienia, które najlepiej komponują się z nami i podkreślają nasze atuty. Odkrywamy również, które kolory nie są dla nas odpowiednie, co w całym procesie również jest bardzo znaczące.

Analiza kolorystyczna jest bardzo indywidualną sprawą i jej wynik zależy od wielu czynników. Zależy mi na tym, aby paleta każdej klientki była złożona dokładnie dla niej i była niepowtarzalna z wieloma innymi paletami. Wybrany typ kolorystyczny, do którego analiza nas sprowadza, nie jest jeszcze pełną odpowiedzią na indywidualne potrzeby...
To dopiero początek do stworzenia pełnego kolorystycznego paszportu."

Taką definicję analizy kolorystycznej możecie znaleźć w moich tekstach i opisach.
Dziś chcę ciut bardziej opisać Wam ten proces.


Po co w ogóle ta cała analiza?

Kolor znacząco wpływa na nasze postrzeganie siebie i świata. Wpływa na nasz odbiór otoczenia i siebie przede wszystkim. Wpływa na nasz nastrój i nastrój może poprawiać... lub pogorszyć, bo wszystko działa w obie strony.
Możemy więc kolor wykorzystać do pracy ze swoją rzeczywistością, ale żeby wiedzieć jak to zrobić, przyda nam się właśnie analiza kolorystyczna.


Rodzaje analizy kolorystycznej.

Sposobów przeprowadzenia analizy jest wiele. Wiele również, w związku z tym, kategorii wyników. Ponieważ, może ku zaskoczeniu niektórych, nie jest to proces nowy, a od wielu lat stosowany, analiza zdążyła doczekać się wielu wersji i ścieżek, a każdy kolorysta wybiera tą, do której mu najbliżej. Nie dziwcie się więc proszę, że spotkacie masę różnic. Najważniejsze, żeby efekt był prawidłowy, czyli zgodny z Wami.
To, co zapewne najbardziej jest Wam już znane, to podział na cztery typy urody, czyli: wiosna, lato, jesień, zima.
Od tego podziału zaczęłam swoją z analizą kolorystyczną przygodę, nie był to jednak dla mnie stopień zadowalający. Poznając kolejne ścieżki, zatrzymałam się na analizie dwunastostopniowej, która wyróżnia w czterech najbardziej popularnych typach urody, po trzy podtypy (stąd właśnie 12).
Praca z nią daje mi odpowiednią wolność w działaniach, a klientce wolność w stylizacji, bez zbyt dużego natłoku informacji.

Jak wygląda analiza kolorystyczna?

Na ten moment pracuję na ramach kolorystycznych, podzielonych na 12 typów urody, z ramami do określania kolorytu skóry oraz chustach do analizy, których jest ok 100.

analiza kolorystyczna milka giemza 12 typow fotografia rafal pakulski modelka zuza janosz
analiza kolorystyczna milka giemza 12 typow fotografia rafal pakulski modelka zuza janosz
analiza kolorystyczna milka giemza 12 typow fotografia rafal pakulski modelka zuza janosz
analiza kolorystyczna milka giemza 12 typow fotografia rafal pakulski modelka zuza janosz
Z racji, że na co dzień wykonuję makijaże, pomocne bardzo stają się również pomadki.
Generalnie jest to czas kiedy wokół Waszych twarzy lata mnóstwo koloru w różnej formie, a w międzyczasie dużo milczymy i obserwujemy. Następnie pokazuję co Wam kolorystycznie służy, a co zdecydowanie nie, bo dopiero w tym drugim przypadku realnie widzicie o co chodzi.

analiza kolorystyczna milka giemza 12 typow fotografia rafal pakulski modelka zuza janosz
analiza kolorystyczna milka giemza 12 typow fotografia rafal pakulski modelka zuza janosz
W tym momencie zabieramy się za Tworzenie indywidualnej palety, na podstawie moich działań i obserwacji i Waszych potrzeb oraz upodobań.
Całość trwa ok 2-3 godzin. 

Co potem?

Po całym procesie jesteście przede wszystkim bardziej świadome siebie i koloru. Zyskujecie wiedzę jak zastosować kolor w stylizacji i makijażu, na swoją korzyść. Macie inne spojrzenie na swoją codzienność, co zwykle zaczyna znacznie wpływać na jakość Waszego codziennego życia.
Jeśli myślicie, że te słowa są na wyrost, to zapraszam, przekonacie się.
Kolor jest bagatelizowany, bo nieustannie nas otacza i mamy wrażenie, że to „oczywista oczywistość". Tymczasem nie. Poza tym, jest to wiedza, która otwiera oczy i pozwala widzieć szerzej. Choć oczywiście nikt nie wygania Was z pudełka. To tylko opcja.

Analiza kolorystyczna jest generalnie swego rodzaju usługą luksusową. Macie wybór, czy chcecie sobie na nią pozwolić i czy rzeczywiście jej potrzebujecie do szczęścia.

Niemniej nie jest to oczywista i prosta sprawa, a od wykonującej ją kolorystki wymaga dużej i realnej wiedzy w stosowaniu, aby nie ograniczyć Waszych możliwości w kolejnych, choć ciut innych ramkach.

Moje działania możecie ciut podejrzeć dzięki Rafałowi Pakulskiemu, który poczynił zdjęcia i Zuzie Janosz, która zgodziła się być moją modelką :)
Dziękuję Kochani <3

A Was zapraszam na analizę ;)


środa, Styczeń 2, 2019, 12:00 | Brak komentarzy »
Kolejna nasza Panna Młoda nietypowa, jest słodka i lekka niczym wata cukrowa...
Dzień jej ślubu, to dzień pełen radości i zabawy, w przenośni, ale również dosłownie.

Miejsce jej ślubu, to miejski codzienny zgiełk, Urząd Stanu Cywilnego, wybrany ze względu na bliskość lub plener, ulubione miejsce wspomnień. Byle było mało schodów, bo jest na wrotkach ;)
Bo może wybrać je zamiast szpilek, bo są niewyobrażalnie słodkie i zabawne, jak dziś cała Ona.

Jej sukienka, o kroju t-shirtu, mieni się cała cekinami o śnieżnej bieli. Odbija słoneczne promienie i dodaje jej jeszcze więcej lekkości. 
Dodatkiem jest płaszcz, trencz o kroju klasycznym, w kolorze wyrazistego, cukierkowego różu

Jej bukiet, to pęk napełnionych helem balonów, w kolorach, które przewijają sie w całej stylizacji, powiązany śnieżnobiałymi wstążkami.

Jej makijaż, to wyrównana cera, pełne usta w kolorze wyrazistej fuksji i głęboko niebieskie rzęsy. 

Całość tego obrazka, to słodycz pastelowych barw nadających lekkości i czystych, ale jasnych odcieni w akcentach.

Ona... lekka, radosna...

panna mloda nietypowa sweet bride stylizacja makijaz milka giemza fotografia joanna pawlikowska
panna mloda nietypowa sweet bride stylizacja makijaz milka giemza fotografia joanna pawlikowska      
panna mloda nietypowa sweet bride stylizacja makijaz milka giemza fotografia joanna pawlikowska
panna mloda nietypowa sweet bride stylizacja makijaz milka giemza fotografia joanna pawlikowska     
panna mloda nietypowa sweet bride stylizacja makijaz milka giemza fotografia joanna pawlikowska
panna mloda nietypowa sweet bride stylizacja makijaz milka giemza fotografia joanna pawlikowska     
panna mloda nietypowa sweet bride stylizacja makijaz milka giemza fotografia joanna pawlikowska
panna mloda nietypowa sweet bride stylizacja makijaz milka giemza fotografia joanna pawlikowska    
panna mloda nietypowa sweet bride stylizacja makijaz milka giemza fotografia joanna pawlikowska
panna mloda nietypowa sweet bride stylizacja makijaz milka giemza fotografia joanna pawlikowska    
panna mloda nietypowa sweet bride stylizacja makijaz milka giemza fotografia joanna pawlikowska
panna mloda nietypowa sweet bride stylizacja makijaz milka giemza fotografia joanna pawlikowska     
panna mloda nietypowa sweet bride stylizacja makijaz milka giemza fotografia joanna pawlikowska
panna mloda nietypowa sweet bride stylizacja makijaz milka giemza fotografia joanna pawlikowska
Sukienka i płaszcz: ZARA
Wrotki: Rio Roller Milkshake - SkatePro 
Makijaż wykonałam kosmetykami marki IsaDora <3
Pomadka Lip Desire w kolorze  Flashy Fuchsia

Zdjęcia wykonała Asia Pawlikowska  <3
A pozowała Piękna Wika <3

panna mloda nietypowa sweet bride stylizacja makijaz milka giemza fotografia joanna pawlikowska

Poniedziałek, Grudzień 10, 2018, 16:45 | Brak komentarzy »
Pierwszy raz z marką MYDLAMO zetknęłam się na targach Beauty Days. Subtelnie, lecz wyczuwalnie pachniało na ich stoisku. Tak ładnie, przyjemnie, przyciągało tą nutą od razu.
Zerkasz więc, przyglądasz się, a tam tyle dobroci. I wszytkie pachną tak rozbrajająco... Mogło to wróżyć jedynie relaksujący wieczór ;)
Ze stoiska wyszłam jako szczęśliwa posiadaczka słoja nawilżającego peelingu i ciut mniejszego słoika myjącego musu.
W niedługim czasie do mojego zestawu dołączyło kawowo-rozmarynowe masło do ciała i mus myjący energetyzujący.

mydlamo milka giemza blog notatka kosmetyki naturalne recenzja
Boom na kosmetyki naturalne trwa już od jakiegoś czasu co cieszy mnie niezmiernie. 
Lubię małe manufaktury, bo oprócz tworzenia fajnych produktów, niosą ze sobą całą ideę naturalnej pielęgnacji.
Tych kosmetyków używa się zupełnie inaczej i na prawdę mitem jest ich niska wydajność i wysoka cena... W zawartości jest to, co potrzebne, a nie tona zapychaczy nie mających dla skóry znaczenia.

Całą powyższą trójcę moja skóra uwielbia.
Mus myjący przypomina mi konsystencją mocno ścięty kisiel, który w trakcie mycia zamienia się w genialnie lekką piankę. W przypadku obu jego wersji jest tak samo. Zapach mają delikanty, ale wyczuwalny, bardziej ziołowy, ale nic drażniącego zielskiem ;) Przyjemny :)
To drugi kosmetyk w moim życiu, po użyciu którego czułam, że wreszcie moja skóra jest porządnie domyta, ale absolutnie nie wysuszona. Pierwszym był Aksamitny balsam do mycia twarzy od Czarszki :) Cudeńko <3

mydlamo milka giemza blog notatka kosmetyki naturalne recenzja
Peeling na bazie cukru i soli himalajskiej z mnóstwem dobrodziejstw oleju różnego i maseł pachnie lekko, a ściera zdecydowanie, czyli jest połączenie idealne :D
Skóra po jego użyciu jest bardzo gładka i miękka. Pozostaje na niej lekki film, ale nie klei się i nie drażni.

mydlamo milka giemza blog notatka kosmetyki naturalne recenzja
Kiedy pierwszy raz użyłam masła do ciała, skojarzyło mi się z kremem do tortów. Nie takim margarynowym, ale zdecydowanie z kremem, a nie bitą śmietaną ;)
Jednak ta gęsta konsystencja przy cieple ciała i dłoni zmienia się w przyjemnie delikatny olejek. A skóra po użyciu...? Przyjemna, odżywiona, na długo. Fajnie, że te efekty nie znikają po kilku minutach.

mydlamo milka giemza blog notatka kosmetyki naturalne recenzja
Mus myjący nawilżajacy i mus myjący energetyzujący - 120ml, cena: 28 pln
Peeling nawilżający - 250ml, cena: 34 pln
Masło kawowo-rozmarynowe - 120ml, cena: 38 pln

Podsumowując - lubię ;) i polecam bardzo ;)

Niedziela, Grudzień 2, 2018, 23:44 | Brak komentarzy »
W trakcie ostatnich zdarzeń w moim życiu emocje narosły ponad stan, którego się spodziewałam...
W pewnym momencie, zdziwiona tym wszystkim, stwierdziłam, że przecież zmiana zawodowa, to kurcze nie koniec życia... Że gdyby walnęło mnie auto i wysłało na drugą stronę tęczy, to przecież sprawy nie nabrałyby takiego obrotu... Bo nikt już nie miałby do kogo mieć pretensji...
Ja wiem, że to ostry zarzut, ale...

Dziś pomyślałam o tym "aucie" jakoś bardziej...
Pomyślałam, jakbym była kierowcą... bo każdy przecież swoim "autem" jedzie...

Jadę drogą, którą znam dobrze... pokonuję ją milion razy dziennie, znam ją na pamięć i mimo, że lubię, to już jestem tą trasą trochę zmęczona... Jest już zmierzch i mimo, że spokojnie, to prowadzi się mało przyjemnie... Nagle wyskakuje mi „coś" na pas. Wyskakuje, więc kumam tylko, że żyje i za wszelką cenę nie chcę tego życia odebrać. Szargam więc ręcznym i sunę bokiem zatrzymując się totalnie w poprzek świata...
Stoję. Kurz opada. "Coś" uciekło i choć nadal nie wiem czym było, to miło wiedzieć, że żyje. Jest dobrze.
Ale nagle dociera do mnie, że jechało za mną jednak kilka innych aut...
Ludzie wybiegają, pytają mnie o masę spraw, panikują lub nie, niektórzy krzyczą, że mi odjebało, bo mogłam ich narazić na niebezpieczeństwo... nie słuchają, że było tam "coś", że życie... nie obchodzi ich to... mogli przecież rozbić auta...
Inni cieszą się, że wszystko w porządku, ściskają i odchodzą...

Otucha wielu podnosi Cię na nogi w przenośni i dosłownie, a wkurw pozostałych otwiera Ci głowę... A gdybym walnęła w tym fatalnie nieudanym drifcie w drzewo...? Gdyby wywaliło mi mózg za szybę...?
Wszyscy ci wkurwieni nie byliby już tacy mocni... Wkurw zastąpiłoby przerażenie, może płacz... hmm...
No ale dobra... żyję... "Coś" też, ale to już jest najmniej ważne w tej historii...
Uratowałam.
Ale patrząc za siebie widzę, że ten ratunek był dopiero początkiem...
Bo teraz trzeba cały bałagan posprzątać... ludzi uspokoić, auto ogarnąć z drogi, zadzwonić po pomoc i nie wiem po co jeszcze...
Ale żyję... to najważniejsze. A joby jak polecą, tak kiedyś ucichną...

Żyję...
A mogłam nie...

I cały ratunek "czegoś" kolejny raz przebiega przez głowę... bo "coś" nigdy nie pojawia się bez powodu...
Patrzysz w drugą stronę i widzisz się za tęczą...
I myślisz o wszystkich urwanych w pośpiechu życia konwersacjach...
...o otwartych i nie spełnionych relacjach...
...o winach nie wypitych...
...o tematach nie poruszonych...
...o wszystkich ciuchach, których nigdy nie założyłaś, bo "nie było okazji"...

I już w dupie z wkurwem ludzi... z uratowanym życiem "czegoś"...
Dobre... złe... hmm...

Widzisz tylko perspektywę i nieświadomość wszystkich dookoła, bo nikt nie jest w Twojej głowie... dla nikogo ta projekcja nie ma znaczenia... i dla nikogo poza Tobą przekazu... wszystko nadal się kręci...

Jedź bezpiecznie, ale nie zamykaj się na świat.
Nie zapinaj pasów, ale zwolnij.
Zmień czasem trasę.
Złap inną perspektywę...

Każdy medal ma dwie strony... ale to nadal ten sam medal...

Ciekawej drogi...


Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem