Wtorek, Wrzesień 21, 2021, 17:02
Pewnego dnia pojawiło się we mnie jedno zdanie...
Długo kiełkowało w samotności i długo w tej samotności trwało... aż dość nagle, dnia pewnego, wylała się z niego pewna historia... dopisana dosłownie jednym tchem.

Od tego momentu dojrzewała jeszcze ponad rok...

Okraszona mnóstwem moich wątpliwości i niepewności...
Ale za każdym razem, kiedy ją czytałam, nie chciałam zmieniać nic. Choć czasem myśli pojawiały się różne, to każda, nawet najmniejsza forma zmiany, nie była w żaden sposób właściwa.

Ta historia taka ma być.
Pisana od serca, dla serca.
I tak najlepiej żeby była czytana.

Na początku tego miesiąca poleciała w kopercie do czytelników oldlettera.
Z moją ogromną radością, że wreszcie ujrzy światło dzienne oraz z ogromną wdzięcznością, że ta grupa odbiorców przeczyta ją jako pierwsza.

Długo myślałam jak tą opowieść wydać, jak przedstawić, jak oprawić...
Aż w końcu odpaliłam drukarkę i powstała.
W każdym milimetrze złożona moimi rękami.
Taki mały, wyjątkowy dla mnie zeszyt...

I to też tak właśnie miało być.
Też nie znosiło żadnego sprzeciwu i nie jawiło żadnej innej drogi...

A radość moja z każdym kolejnym etapem składania rosła tak, że to pierwsze wydanie zapisało w sobie kilka moich drukarskich błędów.

I cóż.
Jest tym bardziej wyjątkowe.

Pierwsze 15 egzemplarzy... moje marzenie zbudowane totalnie samodzielnie od samego początku...
Nie idealne, ale właściwie dla siebie doskonałe.

Wczoraj miałam urodziny i z tej okazji chcę się tą opowieścią podzielić z Wami jeszcze bardziej.
Powstaje właśnie kolejna partia egzemplarzy i niedługo trafi do kolejnych rąk.
Mam nadzieję, że również i do kolejnych serc.
Jaka będzie jej dalsza droga...?
Zobaczymy...

A opowieść jest o wędrówce małego, wyjątkowego Promyczka, który to właśnie zapragnął spełnić pewne swoje marzenie. O jego odczuciach, emocjach, obserwacjach i przemyśleniach...
I oczywiście o życiu... tak po prostu, choć niekoniecznie prostym...

LuV U
milka

milka giemza promyczek historia pewnej wedrowki
milka giemza promyczek historia pewnej wedrowki
milka giemza promyczek historia pewnej wedrowki
milka giemza promyczek historia pewnej wedrowki


Brak komentarzy.
(*) Pola obowiązkowe
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem