Poniedziałek, Grudzień 7, 2020, 18:24
Pisząc o świadomości, akceptacji, emocjach i zasadach, odnosiłam się do tej pory głównie do kreacji wizerunku...
Taka moja dziedzina zawodowa, taka relacja z kobietami najbliższa i w sumie głównie po kwestie pomocy w kreacji wizerunku, większość kobiet tutaj zagląda.

Sprzątam jednak przez ostatni rok ogólnie w życiu, w czym ten cały, zewnętrzny kocioł mi pomaga, choć czasem w związku z tym rzucam gromami i mięsem...
Odpada ode mnie nadal coraz więcej i przyznam, że nie zdawałam sobie sprawy ile udało mi sie nazbierać i nagromadzić w życiu wspomnień i przekonań różnych...
Przeglądam więc w szafkach i w głowie.
Tym razem bezlitośnie odkładając niektóre sprawy, wraz z wątpliwościami i chudnąc przy tym mentalnie w trybie pilnym.

Świadomości, akceptacji, emocji i zasad, czy każdego kolejnego aspektu, który wrzucę na blog, nie mogę odnieść już jedynie do kreacji wizerunku.
To wszystko jest kwestią istoty ludzkiej i jeśli istnieje w niej, to istnieje w każdej jej części. 
Zresztą wizerunek spójny, realny, autentyczny, to wyraz naszej istoty, który widać na zewnątrz... Nie ma innej drogi.
Można oszukać, jasne, ale już nie długo...
I w ogóle po co?

Nie dość już zakłamania...?

Dziś na warsztacie mojej klawiatury zagościła ODPOWIEDZIALNOŚĆ.
Zapewne w kwestii kreowania wizerunku, odniosłabym się do tego, że nawet przy korzystaniu z wszelkiego doradztwa stylizacyjnego, czy makijażowego, ostateczna decyzja należy jedynie do nas i ponosimy wszelkie jej konsekwencje.
W skrócie - nawet jeśli usłyszysz od eksperta, że w czerwonej pomadce wyglądasz obłędnie, to efekt końcowy jest wynikiem połączenia Twojego samopoczucia w pomalowanych na czerwono ustach i emocji jakie wywołuje w Tobie jej nałożenie.
Jeżeli w środku boisz się tak mocnego wyrazu, czy towarzyszą Ci wewnętrzne rozterki i niepewności z powodów różnych, a na codzień nie przepadasz za byciem w centrum uwagi, to nie pomogą nawet idealne połączenia kolorystyczne z Twoim typem urody, czy wyjątkowo idealny do czerwonej pomadki kształt ust.
Mimo, że będzie pięknie, to nie będzie pięknie...
A jeśli będzie to z Tobą niespójne, to będziesz najzwyczajniej nieszczęsliwa...
Że niby można być nieszczęśliwą z powodu pomadki...? pff...
Tak. Można.
Na nasze poczucie szczęścia, czy nieszczęścia składa się masa elementów, w tym ogromna jej część składająca się właśnie z tych rzeczy, które są jakby teoretycznie nieważne. 

ODPOWIEDZIALNOŚĆ więc dotyczy każdego wyboru, którego dokonujemy w życiu, nie tylko kwestii urzędowych, finasowych, odpowiedzialności za dzieci i masy grubych tematów.

Odpowiedzialność ponosisz za każde podjęte działania, bo wszystko co robisz ma wpływ na Ciebie i otoczenie. Każda akcja wywołuje reakcję.

I teraz najlepsze.
Ta cała ODPOWIEDZIALNOŚĆ jest nam zawsze pokazywana jako brzemię dorosłości, jakby niby nie istniała kiedy byliśmy dziećmi.
Jako ogromny ciężar, który rąbnie nam na łeb, kiedy tylko odbierzemy dowód osobisty, a potem kiedy pójdziemy do pracy, kiedy założymy rodzinę i tak na każdym etapie życia kolejna cegła.
Jesteśmy w sumie przygotowywani, że poziom odpowiedzialności w życiu prawdopodobnie nas na pewnym etapie przygniecie i najlepiej korzystać z jak największego wsparcia ekspertów w różnych dziedzinach, bo pewnie jednak sobie nie poradzimy...
I tak, krok po kroku, oddajemy swoje życie innym, pozwalając im decydować za nas...

Mamy wbudowany obraz dużej odpowiedzialności ponoszonej za duże decyzje.
Wyolbrzymiony obraz wielkości i ciężaru decyzji.
A przecież decyzje podejmujemy na każdym kroku, w każdej minucie, czy sekundzie i często podejmujemy je nieświadomie, nie zwracając uwagi na to, że proces właśnie się odbywa.

Boimy się podjąć decyzje, boimy się, że wybierzemy źle...
A źle, dobrze... to przecież nie istnieje.
Ale to znowu na inną notatkę.

ODPOWIEDZIALNOŚĆ jest piękna.
Bo niesie ze sobą nieocenioną wartość życia - WOLNOŚĆ.
Wolność wyboru, wolność od obwiniania innych, spokój w procesie dokonywania wyboru i spokój w rozwoju.
Zresztą wzięcie odpowiedzialności za siebie na siebie, właśnie na rozwój nam pozwala.
Ten świadomy rozwój. (Ale to też na inny wpis ;) )

W trakcie przeglądania wspomnień z pudeł poprzedniego mieszkania, znalazłam kartkę z kalendarza, która wisiała w ramce i niesie na sobie jeden z moich ulubionych cytatów.
On właśnie skierował dziś moje kroki mnie do klawiatury.
I niedługo dostanie nową ramkę, żeby zawisnąć na ścianie nowego domu.

zycie to raj dostojewski cytat milka giemza blog notatka

A przy okazji znalazłam wiele innych ciekawych rzeczy z poprzedniej epoki ;)
I coś Wam jeszcze pokażę :P
Tyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyle lat temu to było :D
I 2/3 brwi mniej :D

milka giemza wspomnienia poczatki

Lilla napisał(a):
Niedziela, Styczeń 10, 2021, 00:55
Dziś o Tobie myślałam i na ten wpis trafiłam. Czuję jak Ty, cudowny opis odczuć uczciwego wobec siebie i innych czlowieka. Czasem miałam wątpliwości, czy wszystko co mówię klientowi, sobie,... Czy tak ktoś kto zna wszystkie zasady kompozycji stylizacji, koloryzacji, itd dlaczego trzeba łamać te zasady i kiedy? Ale uczciwość wobec wartości największej, która w efekcie tworzy piękno doskonale jest człowiek indywiduum doskonale i świętość ponad zasadami.
(*) Pola obowiązkowe
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem