środa, Sierpień 5, 2020, 21:36

(Kosmetyki też nie.)

Pytanie brzmi: kto decyduje?

Bodźce w różnej postaci mają na nas nieustannie wpływ. Wywołują w nas odczucia, emocje i popychają nas siłą rzeczy do działania.
Kwestia w tym co, jak i dlaczego wpływa na nas w określony sposób?

Ubrania, które nosisz zawsze będą wyrazem różnych Twoich stanów i działań wobec nich podjętych.
Świadomie, czy nie.

Motywacje mogą być wewnętrzne, kiedy odczuwasz siebie i świat, słuchasz siebie, swoich reakcji na bodźce, swoich realnych, wewnętrznych potrzeb i podejmujesz decyzję o tym, jak chcesz wyglądać w danym momencie, czy danego dnia.

Wtedy wyrażasz siebie, wyrażasz świadomie swoją autentyczną osobowość i będąc świadomą wpływu swoich wyborów, kierujesz je tak, aby wywołać w sobie pewne dalsze reakcje.

Możesz dzięki temu wywołać w swoim strojem delikatne wycofanie, podnieść swoją pewność siebie, pobudzić odwagę, czy pozwolić sobie na odczuwanie słabości... Wszystko na co masz ochotę.

W zależności od tego, co dobierzesz pod względem koloru i fasonu, wywołasz w sobie dodatkowe reakcje.
Ty decydujesz, jak się wspomóc przy pomocy takich właśnie środków.
Ta droga jest świetną zabawą.

Możesz być jednego dnia w pełni kobieca i sexowna, kolejnego możesz wyrazić swoją delikatność, innym razem schować się w obszernym swetrze z pełnią szczęśliwości, popijając ulubioną herbatę.
Możesz też bez żalu i wstydu nosić dres, czy pidżamę i zawsze wyglądać dobrze, bo Twoje wnętrze i zewnętrzny wyraz będą spójne.
Możesz to wszystko, bo masz nieustannie wiele aspektów do wyrażania.

To wszystko jest w Tobie, a na świecie znajdziesz mnóstwo środków, żeby móc siebie w pełni autentycznie pokazać.

Dzięki ubraniom, fryzurze, czy makijażowi, możesz tylko zwiększyć poczucie siebie.
A Twoja pewność siebie wzrośnie zupełnie naturalnie.

Tylko powyższe jest skuteczne jedynie w szczerości ze sobą.
Aby tak działać, potrzebujesz siebie poznać i sobie zaufać.

Ty decydujesz jaka motywacja w danym momencie będzie wpływać na Ciebie najlepiej.
Możesz pomalować usta czerwoną pomadką lub założyć seksowną sukienkę, bo czujesz się mega kobieco, jest Ci z tym super i chcesz czuć to jeszcze bardziej.
Albo możesz czuć się niewyraźnie i niezdecydowanie, ale zrobisz dokładnie to samo, bo wiesz, że z czerwoną pomadką, czy w seksownej sukience pobudzisz w sobie to, czego nie czujesz w tej chwili.

Potrzebujesz świadomości siebie, żeby wiedzieć jak ze sobą postępować i jaka motywacja będzie dla Ciebie najlepsza.
Żeby się rzeczywiście motywować, a nie zmuszać lub oszukiwać.

Haczyk jest, kiedy motywacje nie pochodzą z wewnątrz...
Jeśli nie słuchasz i nie czujesz siebie.

Spotkałaś się kiedyś z sytuacją, kiedy widzisz gdzieś kobietę, która jest wg zasad stylizacji ubrana totalnie absurdalnie, nic się tam nie zgadza, nic nie pasuje, fasony i kolory zupełnie nie jej, a wygląda świetnie?

Tak bywa często i to jest właśnie sytuacja, kiedy kobieta ubiera się z siebie, z wnętrza, ze swojego odczucia i poczucia.
I pasuje jak ulał.
Bo jest to tak unikalne jak ona sama.
Niepowtarzalna. I niepowtarzalny jest jej strój skrojony jedynie na jej miarę.

Innym razem widzisz kobietę idealnie wystylizowaną, dobraną perfekcyjnie w każdym, najmniejszym szczególe i dodatku. Dopasowaną fasonami i kolorami... i coś nie gra...
Choćbyś wiedziała, że nie masz się do czego przyczepić, to jednak nadal coś nie gra.

To jest sytuacja, kiedy ubieramy się jedynie wg wskazówek z zewnątrz.
Teoria jest dobra, ale poziom jej różnic z odczuciami wyjdzie zawsze na wierzch.

Może być oczywiście tak, że nie ma to dla Ciebie większego znaczenia, a budowanie zasobów szafy tylko wg czystych, technicznych wytycznych będzie dla Ciebie wystarczające i to też jest ok.

Pytanie kolejne brzmi: czego chcesz?

Ewentualnie może nie budzić się w Tobie w ogóle potrzeba zadawania tego typu pytań.
Wtedy może nie czas grzebać głębiej.

Wracając jednak do motywacji jedynie z zewnątrz, to jakiekolwiek decyzje dotyczące Twojego wyglądu, zostawiasz w takiej sytuacji modzie, trendom, marketingowi, specjalistom, ekspertom i generalnie innym ludziom...

W takim momencie swoją moc oddajesz tym właśnie osobom... odbierając ją sobie.
Oni dokonują Twoich wyborów...
Przekazujesz na zewnątrz całą decyzyjność.

Jeśli będziesz tak działać, to poczucie niewygody i niezgodności raczej będzie Ci długo towarzyszyć.

Po co więc są te wszystkie dziedziny, te wszystkie powszechne informacje i Ci wszyscy eksperci?

Żeby pomóc, pokazać ścieżkę, podpowiedzieć gdzie szukać i jak zacząć. Żeby ogarnąć i uporządkować Ci podstawy tego wszystkiego, wyjaśnić zasady działania.

A Ty sprawdzaj wszystko, podważaj wszystko, pytaj ile potrzebujesz i każdą informację zwrotną odczuwaj.
Włącz na najwyższy poziom czucie, intuicję i wybieraj, bo zawsze ostateczną decyzję podejmujesz Ty.

Wszystko co dzieje się na zewnątrz to bodźce.
Aż i tylko.
Kolor, fason, osoba, reklama, zapach, obraz, głos, ubrania, kosmetyki...
Wszystko sprawia, że czujesz się „jakoś", ale Ty decydujesz jak na to wszystko reagujesz.

Ty czujesz z czym i kim jest Ci wygodnie, a z czym i kim nie.
Ty dokonujesz wyborów, co do swojego życia dopuścić, a co odsunąć.
Ty decydujesz co chcesz kupić, co i kiedy na siebie nałożyć, czym się otaczać.

To Twoja moc ma tu znaczenie.
Ty decydujesz.
Ty przesiewasz bodźce.
Ty wybierasz.
Bo to Ty masz moc i tylko Ty możesz ją wzmacniać i pielęgnować lub oddawać...

Amen.

 


Brak komentarzy.
(*) Pola obowiązkowe
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem