Czwartek, Czerwiec 4, 2020, 16:59

Kiedy życie toczy się szybko, to toczy się również poważnie. Wszystko wokół jest poważne, wszystko trzeba załatwić konkretnie, bo nie wolno tracić czasu.
Nawet odpoczynek organizujemy na poważnie, bo jest wyliczony w czasie i najlepiej, żeby był wyliczony również w konkretnym miejscu i atrakcjach.

I w tej rzeczywistości ostatnio bardzo poważnej, z poważnymi wiadomościami wokół, napiętej jak struna mimo siłowego zluzowania warunków poruszania się, bardzo miałam chęć poczytać.

Ale na pewno nie żadne publikacje konkretne, techniczne, żadne poradniki (choćby najmilsze), ani dramaty, horrory i inne takie.

Wszelką powagę odłożyłam na półkę razem z wprowadzanymi obostrzeniami.
Bo kiedy nagle życie zwalnia, kiedy dostajemy do dyspozycji dawkę wolnego lub wręcz możliwość poluzowania życia do poziomu nudy, to powaga wreszcie nam odpuszcza siłą rzeczy.

Najlepszą ucieczką od rzeczywistości jest książka.
W mgnieniu oka znajdujesz się w innym miejscu i innym czasie.
Dodatkowo również w nieprzewidywalnych warunkach, bo nie po to czytasz książkę, żeby najpierw przygotować się do niej w stu procentach.

Idealnie.
Skorzystałam więc, wybierając polską komedię kryminalną.

Części jej trzy i melduję, że spokojnie możecie zaopatrzyć się w ten trójpak od razu, bo łykasz słowa jak dobre wino na fajnej imprezie.

Gdybym nawet chciała zaspoilerować (choć zamiaru nie mam), to nie da się ani ciut.
Tyle tam się dzieje.
Historii i sytuacji nieprzewidywalnych jest od groma, przygody niczym z kilku dobrych filmów w jednym miejscu, a łączy je postać staruszki, która z ogromną gracją pakuje się jak należy w każde kłopoty.

Zofia Wilkońska, bo tak zowie się bohaterka, jest emerytką, którą z jednej strony chcesz poznać, z drugiej, na pewno nie chcesz nadepnąć jej na odcisk ani wejść jej w drogę.
Oczywiście z całą, nabytą do niej ogromną sympatią.
Pokochałam miłością wielką. 

Gwarantuję dobry nastrój.
Enjoy.

„Kółko się Pani urwało."
„Komórki się Pani pomyliły."
„Kratki się Pani odbiły."
A za wszystkim stoi Jacek Galiński.

recenzja milka giemza jacek galinski kolko sie pani urwalo


Brak komentarzy.
(*) Pola obowiązkowe
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem