środa, Styczeń 1, 2020, 13:14
Rok 2019 był dla mnie teoretycznie spokojniejszy niż jego poprzednik, jednak, jak się okazało, pozory mylą. Z tym stoickim spokojem, wręcz przeorał mnie emocjonalnie i mocno wywrócił na wszystkie strony moje wartości i priorytety. Choć w większości stały tam, gdzie trzeba, to zadrżały w posadach i trzeba było jednak ciut przesadzić to i tamto.
Nauczył mnie ten miniony towarzysz wielu rzeczy, ale myślę, że najważniejszą z nich było pełne uświadomienie, że jesteś swoim własnym mistrzem.
Spotykamy w życiu wiele osób. Mówi się, że są dla nas lekcją, sprawdzianem albo prezentem.
Taka prawda.
Rzecz w tym, że przynoszą nam wiele darów z różnymi intencjami.
Bywają ci nieszczerzy, którzy widzą korzyści w byciu blisko nas, bywają i ci, którzy całym sercem chcą nam pomóc w drodze życia. I czasem działania jednych i drugich przynoszą podobne skutki, często dla nas opłakane.
Intencja z ich strony to jedno, nasza droga to drugie.
Wszyscy mamy swój czas na zrozumienie i jak nikt nas nie może obciążyć (bo realnie nie może, jeśli na to nie pozwolimy), tak nikt nas też nie pogoni.
Jedyną drogą jest głos naszego serca i intuicja, która czasem wali naszą głową o ziemię, a my i tak uparcie nie chcemy jej zaufać.
Niestety.
Taka droga jedyna.
Jesteś swoim własnym mistrzem.
Tylko Ty.
Ludzie wokół, to tylko drogowskazy i nauczyciele.
Inspiruj się, ale nie idź ich ścieżką, bo nie jest Twoja.


Ten miniony rok, zwrócił moje oczy na mnie samą.
I nie chodzi o wieczne poprawianie się, a o to, żeby zauważyć, że wszystko jest w porządku.
Wcale nie musimy się poprawiać.
Możemy za to się ulepszać, bo nieustannie się rozwijamy i warto robić to świadomie, po swojemu, wg swoich zasad i swojej ścieżki.
Dbanie o siebie i swoje ciało to nie egoizm.
Dbanie o swoje wnętrze i swój świadomy rozwój, to jedyna droga do szczęścia, własnego i innych.
Czas spojrzeć na siebie prawdziwą.
Każdy człowiek jest cudowny, absolutnie każdy.
I każdy jest dla kogoś inspiracją.

Czekałam na ten czas.
Dzwoniło mi to w uszach długo. Bardzo długo.
I warto było tą przysłowiową dobę uchodzić za idiotę, w silnym przekonaniu serca, że ta droga jest właściwa.
Doczekałam się.
Doczekaliśmy się wszyscy.

2020 jest dla mnie rokiem pięknych początków nowego życia.
Prosto z serca.


Brak komentarzy.
(*) Pola obowiązkowe
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem