BLOG

Niedziela, Styczeń 7, 2018, 11:33
Choć rok 2017 wydaje się odległą przeszłością, to przez cały tydzień dzwonił mi w głowie ogromnym echem...
Musiałam się po nim porządnie wyspać...

Trzeba przyznać, że miniony rok był rokiem kobiet. Niezależnie co sądzimy o sytuacji społecznej i politycznej, kobiecość w zeszłym roku budziła się do życia i istnienia. Tak naprawdę dopiero realnie było widać jak bardzo kobiety i kobiecość były tłamszone. Fizycznie, psychicznie, społecznie, ekonomicznie... Wszystko ukrywało naszą płeć gdzieś pod spodem, jako słabszą, mniej znaczącą, o mniejszych prawach... aż powiedziałyśmy dość.

Czy jestem feministką...?

Jestem kobietą.
I proszę, nie wrzucajcie mnie do worka jakichkolwiek określeń i nie przylepiajcie etykietek.
Jestem kobietą fizycznie i emocjonalnie. Wszystko jest we mnie w tym temacie zgodne i jestem szczęśliwa. Jestem kobietą z kobiecością z wyboru, ale także z wyboru stoję mocno na nogach i pilnuję mocno swoich praw. I jestem przede wszystkim człowiekiem, który nie lubi podziałów i przypisywania pewnych cech tylko kobietom, czy tylko mężczyznom.
Wszyscy mamy prawo do życia życiem swoim wybranym.

Spotykam się z wieloma kobietami codziennie. Taki zawód ;) ale też taki wybór.

Jedne świadome, inne mniej, jeszcze inne zalęknione, czy wręcz przerażone swoją kobiecością i życiem z nią... Takie, które wstydzą się pokazać siebie, wyrażać siebie i nawet mówić o swoich potrzebach... które uważają, że to coś złego i niewłaściwego... dociśnięte przez społeczeństwo budowania ideału z botoxu i kosmetyków... i żyją schowane w swojej skorupie, bo to nie dla nich, „bo nie wypada"... a potem jadąc autem widzą plakaty z kobietami, pełnymi biustami, w gazetach
zdjęcia, wiele na wierzchu, ale to inny świat, kobiety, takie „zwykłe" „tak nie mogą"... bo będzie, że zdziry, bo mają kiepskie ciało, bo urodziły dzieci i nie zrobiły plastyki brzucha, a nawet nie ćwiczą, albo ćwiczą mało...
Same się ograniczamy w imię narzuconych nam ograniczeń sprzed lat...
Boimy się żyć, bo ktoś kiedyś powiedział, że nie możemy, ktoś kiedyś wytyczył nasze prawa i ktoś kiedyś o nas zadecydował... szkoda tylko, że nie my same.
I tak naprawdę ciekawe kto to ten „ktoś"...

Jak kiedyś kobiety coś wiedziały, to od razu było, że wiedźmy i spalić, zastraszyć, przypisać rolę matki i żony, najlepiej podległej, bo kobieta przecież nie wie, mężczyzna wie, a ona to głupia raczej... Prawa wyborcze niet, bo też za głupia, prawa wypowiadania się ograniczyć do rozmów w domu, a za to też można zebrać kilka razów...
Mężczyzna wojuje, broni, kobieta buduje dom... Role wyznacz, podziel, utrzymaj.
Nie jest tak...? To sytuacje, których nie było, nie ma? Albo były, ale to już przeszłość...?
Niestety nie przeszłość... wystarczy z kobietami porozmawiać... wysłuchać, obdarzyć bezpieczeństwem... średniowiecze to stan umysłu...

Długo możnaby o tym rozprawiać... wieki się wszystko działo, wieki kolejne możnaby rozgrzebywać...
Ale można też powiedzieć dość. Kobieta też człowiek, też myśli, też czuje, też ma wartość i to OGROMNĄ i też ma PRAWO. Wszystkie PRAWA, jak każdy człowiek.

Budzimy się w kobiecości, cudownej kobiecości, ogromnej sile!
Zaczynamy patrzeć na siebie inaczej, bez stereotypów, bez ról, bez wymogów społecznych. Zaczynamy się WIDZIEĆ. Po prostu siebie, z naszymi cechami, nie wadami.
I zaczynamy się z tego wszystkiego CIESZYĆ :)
WRESZCIE!

Budźcie się moje drogie! Wszystkie niepewne, wszystkie jeszcze zalęknione... Jesteście PIĘKNE! Wewnątrz i na zewnątrz.
Róbcie dla siebie to, czego potrzebujecie, słuchajcie swoich potrzeb i intuicji, ŻYJCIE SZCZĘŚLIWIE i od życia wymagajcie, bo macie prawo!

I pomyślcie, pamiętajcie, że czasem za bardzo włączacie własnego krytyka w imię wszelkich zacietrzewiałych represji... tylko czy słusznie...?

Ja. Rodząca, dwa razy, zabiegana, niewiele ćwicząca, po swoich przejściach, w sumie też niekoniecznie małych... jestem.
W obiektywie Joanny Pawlikowskiej... a ona widzi pięknie :)

kobiecosc subtelnosc zdjecia joanna pawlikowska sesja kobieca milka giemza blog notatka
kobiecosc subtelnosc zdjecia joanna pawlikowska sesja kobieca milka giemza blog notatka
kobiecosc subtelnosc zdjecia joanna pawlikowska sesja kobieca milka giemza blog notatka
kobiecosc subtelnosc zdjecia joanna pawlikowska sesja kobieca milka giemza blog notatka
kobiecosc subtelnosc zdjecia joanna pawlikowska sesja kobieca milka giemza blog notatka

Spójrzcie na siebie. Inaczej niż zwykle. Z miłością... do siebie <3
Życzę Wam tego na ten rok i na całe życie <3


bielizna: Intimmissimi
kimono: Promod
szelki: Simple CP

 


Brak komentarzy.
(*) Pola obowiązkowe
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem