BLOG

Poniedziałek, Grudzień 11, 2017, 23:01
Pokazałam Wam dziś kalendarz charytatywny z projektu LIFE is Passion, wczoraj napisałam bajkę, a teraz tej bajki kulisy.

Projekty charytatywne to piękna idea, ale zwykle wiążą się z nimi od początku większe trudności. Głównie z powodu braku budżetu i potrzeby poruszenia serc osób, które do danej realizacji są potrzebne. Do tego przydałoby się, żeby finalnie zebrana ekipa nadawała na choćby podobnych falach, bo inaczej każdy projekt jest łatwo położyć na łopatki. 
W tym wypadku punkt ostatni był w 90% osiągnięty, bo pomysłodawczynie się przyjaźnią, do tego fotograf wywodziła się z tej samej grupy, ja z nią pracuję, więc fale się zgadzają, a fryzjerka została zwerbowana jako zaufana osoba przez jedną z modelek. Generalnie jedyny zgrzyt mógł pojawić się na linii makijaż i stylizacja vs. fryz, bo jeśli złapały byśmy z Marzenką różne wizje, to skończyłoby się katastrofą, a czasu na zgrzyty nie było, ale to za chwilę.

Drugą kwestią trudną jest fakt pracy profesjonalistów, a profesjonalistów z amatorami  w dziedzinie. Joanna miała przed obiektywem dziewczyny z krwii i kości, z aparatem nie obeznane lub zapoznane sporadycznie. Wbrew pozorom nie wystarczy "sobie stanąć i się uśmiechnąć" a fotograf wyczaruje resztę. Praca modelki nie jest łatwa. Wymaga od niej, żeby znała swoje słabe i mocne strony, umiała pokazać swoje atuty i ukryć ewentualne wady, potrafiła zagrać, wczuć się w rolę, a to wymaga świadomości siebie, obserwacji i praktyki. Nasze dziewczyny jako modelki poradziły sobie świetnie, ale czasu na rozluźnienie i pracę z obiektywem również nie było.

Dla profesjonalisty, który na bieżąco pracuje w zawodzie, wejście w projekt charytatywny oznacza dużo więcej niż poświęcony dany czas pracy. 
To czas, który odbiera sobie odmawiając innych zleceń, odsyłając swoich klientów gdzie indziej, to pieniądze, które nie tylko włożył na rzecz celu w projekt charytatywny, ale także te, których zarobku odmówił. To mały skok w bok od tempa swojej pracy i codziennego profesjonalizmu, na rzecz pracy w często dużo trudniejszych warunkach, zarówno fizycznych, jak i emocjonalnych.

Dziewczyny długo przygotowywały się do projektu wybierając tańce, organizując sobie stroje i planując pozy. Zaplanowały sesje do kalendarza na Mazurach, w domu jednej z nich. Piękne okolice i rozległy teren miały stwarzać mnóstwo możliwości aranżacji. 
Tak więc ruszyłyśmy w drogę. Wszystkie razem, żeby się nie pogubić.

kalendarz life is passion milka giemza blog notatka pomoc akcja charytatywna taniec przyjazn projekt makijaze backstage proza kulisy
kalendarz life is passion milka giemza blog notatka pomoc akcja charytatywna taniec przyjazn projekt makijaze backstage proza kulisy
kalendarz life is passion milka giemza blog notatka pomoc akcja charytatywna taniec przyjazn projekt makijaze backstage proza kulisy

Każda minuta od momentu rozpoczęcia jakichkolwiek działań, również drogi, jest wykorzystana do granic. Na jednym pokładzie podróżowałam z Joanną i Marzenką, czyli powiązana obsługa fotograficzno-urodowa.
Mimo początkowo innych ustaleń wybrałyśmy tą opcję, żeby lepiej się poznać, bo Marzenkę widziałam pierwszy raz w życiu. Żeby porozmawiać o naszych wizjach na całość kalendarza, żeby dopasować to wszystko, co buzowało w naszych głowach i żeby opracować masę planów awaryjnych, bo jedziemy w nieznane...

To jest dobry moment na podsumowanie Wam w skrócie tego, gdzie tkwiła trudność całego projektu.
Rok ma 12 miesięcy, kalendarz ma więc 12 kart plus okładka. Do zrobienia mamy 13 sesji zdjęciowych, pięć modelek wśród naszych dziewczyn, czyli każda z nich ma być przygotowana dwa razy. Jeśli myślicie, że pomyliłam się w liczeniu, bo daje to razem 10 sesji, czyli 10 kart, to nic mylnego, bo w bohaterkami dwóch sesji mamy być ja i Marzenka. 13ta sesja, okładkowa ma  być wspólna. 
Tak więc oprócz przygotowania modelek, musimy przygotować również siebie.
Miejsce, do którego jedziemy, dla naszej trójki jest zupełnie nieznane. 
Wyruszamy w piątek rano, dojeżdżamy ok 15.00 i od razu zaczynamy pierwsze sesje, bo musimy skończyć do sobotniego wieczora...
Hardcore, co...? :D

W drodze było wesoło i kreatywnie, ale wszystko, co przemyślane, przygotowane i zaplanowane, na miejscu zderzyło się z rzeczywistością wielkim boomem.

Piękne tereny zachwycały i uspokajały, ale nie zapewniały nam wystarczająco róznorodnych kadrów, a sesji przed nami masa. I kiedy dziewczyny radośnie mogły przebierać w przygotowanych ciuszkach, nakręcając nastrój, nasza ekipa fotograficzno-urodowa starała się zburzyć kolejne przeszkody walcząc z czasem. Stylizacje poznawałyśmy na bieżąco, dopasowanie fryzur i makijażu musiało być ekspresowe. Poprawki w stylizacjach i wszelkie zmieny również. Nie mówiąc już o zdjęciach...

W takiej pracy profesjonalny zespół ogarnia dużo więcej niż makijaż, fryzury i zdjęcia. Pomiędzy działaniem, w każdej chwili myślimy, kombinujemy, zmieniamy, tworzymy... i to wszystko nie dość, że ma w naszych głowach ekspresowe tempo, to jeszcze przeplata się z żartami i komunikacją z całą ekipą. 
Daję Wam jednak głowę, że pomimo pozornie normalnego funkcjonowania nasze mózgi się lasują, a ciała dostają porządny wycisk.

kalendarz life is passion milka giemza blog notatka pomoc akcja charytatywna taniec przyjazn projekt makijaze backstage proza kulisy

kalendarz life is passion milka giemza blog notatka pomoc akcja charytatywna taniec przyjazn projekt makijaze backstage proza kulisy
kalendarz life is passion milka giemza blog notatka pomoc akcja charytatywna taniec przyjazn projekt makijaze backstage proza kulisy
kalendarz life is passion milka giemza blog notatka pomoc akcja charytatywna taniec przyjazn projekt makijaze backstage proza kulisy

kalendarz life is passion milka giemza blog notatka pomoc akcja charytatywna taniec przyjazn projekt makijaze backstage proza kulisy
kalendarz life is passion milka giemza blog notatka pomoc akcja charytatywna taniec przyjazn projekt makijaze backstage proza kulisy

Kiedy popadam w wir pracy nie pamiętam o jedzeniu, czy piciu. Całe szczęście, że dziewczyny podstawiały nam wszystko pod ręce, bo czasu nie było na nic, a przeszkody się piętrzyły. 
Za tempem pracy profesjonalisty amator nie ma szans nadążyć, nie musi go w ogóle rozumieć, do tego nie ma jak być do niego przyzwyczajony. To tworzy jednak napięcia i niezrozumienia, zdziwienie nerwowością, czy zbytnią swobodą. 
Nie ma w takiej sytuacji winnych, są po prostu różne, mega trudne do pogodzenia światy.
Praca do późna, od świtu, bo w sobotę zaczęłam malować o 4.00 rano.
Modelki nie wszystkie muszą być na nogach, nasza ekipa tak. To wykańcza. Ale tak to jest, kiedy podejmujesz się niewykonalnego.

Atmosferę rozładowują żarty i wygłupy.
Przygotowanie makijażu i fryzury dostarcza modelkom ekscytacji, a sama sesja jest uwieńczeniem ich pomysłu i całych przygotowań.
Kolejne kadry powstają w miejscach czasem mocno niewyględnych, ale wiadomo, że fotograf widzi inaczej, a jego oko jest dużo bardziej wyczulone na przestrzeń. 

kalendarz life is passion milka giemza blog notatka pomoc akcja charytatywna taniec przyjazn projekt makijaze backstage proza kulisy
Na zdjęciu powyżej Joanna ma na głowie wałki, bo sama jest w trakcie przygotowań do sesji okładkowej. Wszystko w międzyczasie. 
Makijaż każdej z dziewczyn robiłam ok. godziny, swój 15 minut.
Wszystko, co tylko pojawiało się pod ręką mogło okazać się przydatne i pomocne. Zwłaszcza, kiedy mogło być rekwizytem do sesji. A czasami było jeszcze bardziej przydatne po sesji ;)

kalendarz life is passion milka giemza blog notatka pomoc akcja charytatywna taniec przyjazn projekt makijaze backstage proza kulisy
Kiedy kończyły się możliwości, trzeba było poszerzyć horyzonty i przestrzeń. W taki sposób wylądowałyśmy w oddalonym o kilka kilometrów Piszu. Pleneru w zasięgu spaceru w połowie soboty zabrako ewidentnie. 

kalendarz life is passion milka giemza blog notatka pomoc akcja charytatywna taniec przyjazn projekt makijaze backstage proza kulisy

kalendarz life is passion milka giemza blog notatka pomoc akcja charytatywna taniec przyjazn projekt makijaze backstage proza kulisy
kalendarz life is passion milka giemza blog notatka pomoc akcja charytatywna taniec przyjazn projekt makijaze backstage proza kulisy
W sumie cieszę się, że trafiło na moją sesję, bo bieganie z irokezem na głowie po mazurskim miasteczku ubawio mnie ewidentnie i złapałam chwilę odpoczynku.
Niestety ten odpoczynek bywa czasem niebezpieczny.
Kiedy pracuję przy dużych projektach, trzymająca adrenalina jest zbawieniem, po odpoczynku powrót na obroty jest mega ciężki. Nie pomagały mi ani kawa, ani jedzenie, ani gorący prysznic, tym bardziej, że miałam szczęście tafić na brak ciepłej wody...
I walka z czasem, bo słońce zbliżało się do horyzontu...
Dobił mnie w tym momencie wszechobecny optymizm dziewczyn, bo czasem nie ma sensu skakać ponad siły i zmuszać się do działań.
Zrezygnowałam z obecności na okładce. Ani nie czułam się na siłach, ani nie zdążyłabym się przygotować. Czy żałuję? Nie. Nie mam parcia, za to mam dystans.

Zdążyłyśmy.
Kalendarz jest. Powstał.
Choć zdjęcia to była połowa drogi.
Schody dopiero się zaczęły.

Jestem zadowolona z mojej pracy, zwłaszcza w powyższych okolicznościach.
Cieszę się, że mała Małgosia będzie spełniać swoje marzenia i się rozwijać.
Nauczyłam się przy tym projekcie wiele i dotarłam do wielu moich granic.

Dzięki dziewczyny.
Joanna, Marzenka... praca z Wami ramię w ramię jest zajebista <3

Przepraszam, musiałam to zdjęcie zostawić na koniec, bo najlepiej obrazuje TEN MOMENT.

kalendarz life is passion milka giemza blog notatka pomoc akcja charytatywna taniec przyjazn projekt makijaze backstage proza kulisy

Brak komentarzy.
(*) Pola obowiązkowe
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem