blog

Niedziela, Maj 1, 2022, 15:25

„Jesteśmy utkani z materii, którą są nasze marzenia.”
William Shakespeare

 

Uwielbiam te słowa.

Marzenia to piękny element naszego życia.
Marzymy od dziecka, naturalnie, uciekając w świat wyobraźni, w którym można wszystko.
Nawet Einstein podkreślał wielokrotnie wagę wyobraźni, jako nieograniczonej i zdecydowanie bardziej wartościowej niż wiedza.

Oglądałam kiedyś wykład, podczas którego padło zdanie „zobaczcie, budynek, w którym teraz siedzimy, też kiedyś był czyimś marzeniem”.

Przyda się zatrzymać, żeby spojrzeć uważnie w ten sposób.
Ile rzeczy, które nas otacza, kiedyś było jedynie naszym marzeniem... często ogromnym...
Wysnutym w głowie podczas zabawy... w radości i lekkości...

 

Zastanawialiście się, kiedy tak naprawdę przestajemy marzyć...?
Ale marzyć tak NA PRAWDĘ, marzyć przez wielkie M, tak jak za dziecka...?

Zauważyliście jak różnią się marzenia dorosłych od marzeń dzieci...?

Zauważyliście, że marzenia dziecięce, mimo wszystko często stają się spełnione, a te dorosłych jednak często pozostają jedynie w sferze marzeń...?

 

Kiedyś przeczytałam (nie zabijajcie, ale nie pamiętam gdzie), że kiedy mówimy dziecku, że nie kupimy jakiejś rzeczy, przez dziecko wymarzonej, bo nas nie stać, to komunikat dla dziecka jest dużo krótszy i prostszy: nie stać nas na to marzenie.

Jakby zliczyć takich sytuacji przez całe dzieciństwo, to wyrastamy na ludzi, dla których ten komunikat jest wryty w głowę bardziej niż pacierz, czy tabliczka mnożenia, a wałkowany był zupełnie pobocznie i niezauważalnie.
Stajemy się więc dorosłymi, którzy marzenia traktują jedynie jak zabawę z dzieciństwa, uważając je za niepoważne i niemożliwe do spełnienia.
Tym bardziej, że przecież taki komunikat – niepoważne i niemożliwe, też wpaja się dzieciom podprogowo, równolegle, choćby powiedzeniem „Nie myśl o niebieskich migdałach”, najlepiej popchniętym zdaniem „tylko weź się lepiej do roboty”.
No więc mamy z tego po króce: marzenia są głupie, jeśli chcesz coś osiągnąć, to zapierdalaj.

 

Odbierając dzieciom, czy później sobie marzenia, odbieramy możliwość planowania swojego życia i rzeczywistości. Bo marzenia się nie spełniają, a dosłownie się je spełnia.

Ale żeby było co spełniać, to marzenia trzeba mieć. Wyobraźnię trzeba poruszyć.
I wejść w to totalnie bez ograniczeń, z dziecięcą radością, w zabawie.

Bez jakiejkolwiek myśli, że to za dużo i nie dla mnie.
Wejść w pełni i w tej wyobraźni się marzeniami bawić, w marzenia bawić, taplać się w nich jak w basenie pełnym ciepłej wody.

 

Pamiętacie swoje marzenia z dzieciństwa...?

Mieć dom, żonę, męża, dzieci, konkretną pracę, czy zawód, gotować, podróżować...
Ok, niby to skrzywienie, bo dzieci naśladują dorosłych, ale... odtwarzają to, co znają, jednak po swojemu, ze swoimi wyobrażeniami...
Bawią się w tej wyobraźni w różne zawody, nie tylko takie, które znają od rodziców...
Przebierają się w różne postaci i szaleją, bawiąc się nieograniczenie ubraniami i swoim wyglądem...

 

Ile z tych, niby nie znaczących marzeń, jest w Twoim świecie obecnie...?
Mieszkasz w domu, który sobie wymarzyłaś...?
Masz wymarzone dzieci, czy męża...?
Wykonujesz pracę, która cieszyła Cię w dzieciństwie lub ta z wyobrażeń nadal ma jakiś wpływ na Twoje życie...?

Ja chciałam mieszkać w domu pod lasem...
i choć jeszcze jest tu masa do zrobienia, choć jako nastolatka zarzekałam się, że nie wyjadę nigdy z miasta, to mieszkam.
Chciałam mieć dwójkę dzieci, starszego syna i młodszą córeczkę... i mam.
Chciałam wykonywać jakiś artystyczny zawód i wykonywałam.
Jest jeszcze kilka rzeczy grubszych, które, przypominając sobie wiele marzeń z dzieciństwa, mają nadal na mnie wpływ i myślę, że obecnie zawiązują się w moim życiu w mniejszym, bądź większym stopniu.

Są też rzeczy drobniejsze... np. chciałam mieć dredy i miałam, tak samo jak miałam każdy możliwy kolor włosów, a przecież jako dziecko nie mogłam wiedzieć, że kiedyś będą takie farby...
Ubieram się po swojemu, nadal bawiąc się przy tym dobrze.
Zawody, które mnie fascynowały, też mają swoje odzwierciedlenie w pewnych dziedzinach mojego życia, chciałam być np. bibliotekarką lub mieć własą bibliotekę. Do tej pory uwielbiam książki, a marzenie awansowało na takie, w którym stworzę piękne miejsce z dobrą kawą, wygodnymi fotelami i regałami książek do poczytania.
W dziecięcych marzeniach pracowałam na poczcie i do tej pory uwielbiam wysyłać papierowe listy, co zaowocowało #oldletterem w pewnym momencie.
Lubiłam pisać i piszę, choć zablokowałam to w sobie na długo.

 

Popatrz tak powoli, spokojnie...
Ile z tych niby nieznaczących, dziecięcych marzeń i wyobrażeń, jest już w Twoim życiu...?
Czy cieszysz się z nich...?
Czy traktujesz jako oczywistą kolej rzeczy...?

A może ta kolej rzeczy wcale nie jest taka oczywista...?


Twórzmy marzenia.
Listy marzeń do spełnienia.
Checklisty!
I po prostu każde marzenie, małymi krokami realizujmy i odhaczajmy.

Nie ma marzeń zbyt wielkich.
Jeśli coś się nie spełni, to trudno. Może spełni się trochę inaczej lub po części, a może wejdzie na to miejsce inne marzenie...?

Nie ma marzeń zbyt małych.
Możesz marzyć nawet o balsamie do ciała, który chcesz sobie kupić a jakoś ciągle, z pośpiechu, wybierasz co innego... wpisz go na listę, żeby nie zapomnieć.
Bo te małe i mniejsze marzenia potrafią w biegu życia się gubić i plątać.

 

I róbcie mapy marzeń.
Łatwiej wtedy poczuć tą zabawę i lekkość... łatwiej w swoje marzenia popłynąć.
Dziś jest idealny dzień.
Nów sprzyja.

Ale tak naprawdę każdy dzień jest idealny na marzenia.

Przypomnijcie sobie jak to było, zobaczcie jak jest i wyobraźcie jak być może...


LuV U

milka


Brak komentarzy.
(*) Pola obowiązkowe
Copyright ©2021 milkagiemza.pl, Wszelkie Prawa Zastrzeżone

Postaw mi kawę na buycoffee.to 

Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem